|
Link 09.10.2006 :: 19:42 Komentuj (1)
wcale nie mam zamiaru pisać mojego ostatniego tekstu: "bez sensu"
i tego, chciałam przeprosić, że ostatnio to ja byłam nie do wytrzymania.
biedna moja siostra( Ada, wspieram Cię...)
ale Harry wczoraj dzielnie przez cały dzień mnie wspierał(Eh, dzieki, Ci Harry?)
Na dodatek jeszcze ten śmieszny koncert w Bonarze(dziękuję Ci L&M)
Oczywiście moje zamiary pracowitej niedzieli, spędzonej w jakiś konstruktywny sposób chyba wyszły na... (na nic nie wyszły?)
a moja waga ani nie drgnie (koleny gwuść do trumny)
Ale dzięki Ci, Antyl, Ty ,jako jedyna, potrafiłaś mnie pocieszyć :)
Nie ma jak to się dowartościować: podobno niektórym "już niewiele do mnie brakuje. "
Ale, no cóż
"To się nigdy nie zdarzy, w ogóle nie ma takiej opcji
Że przestanę kiedyś marzyć nawet będąc dorosłym"
przecież każdy ma marzenia
|