|
Link 02.05.2006 :: 22:00 Komentuj (16)
Witam Szanownych Państwa.
Na wstępie chciałabym pozdrowić moją prababcię(szkoda, że nie może tego przeczytać)
Koniec z notkami niosącymi ze soba jakieś przesłanie. Przykro mi, ale chyba mi coś na mózg padło. Albo powiedzmy sobie od razu, bez owijania w bawełnę - mam zdrowo nasrane we łbie. Unikam zastanawiania się czy rozkminiania. Jak za dużo myślę, to z tego tylko same problemy. Moje życie się toczy siłą rozpędu. Jak kamień z góry. Z moim udziałem mniejszym czy większym. Mam wrażenie, że to powrót do przeszłości - na starość człowiek głupieje zamiast mądrzeć. Ciekawe jak dużo na tym stracę. Ale, byle do przodu, nie licząc się z konsekwencjami.
"Tak naprawdę ważna jest tylko chwila..."
Link 09.05.2006 :: 19:22 Komentuj (15)
Podobno ostatnio staję się nieznośna, nieludzka. Słowa mojej siostry, chyba bez wyrzutu, raczej z sarkazmem.
Nadal jakaś bezpłciowa jestem, z rodzicami praktycznie nie rozmawiam, a jak już coś to o dupie maryni.
Tak, zdecydowanie czegoś brakuje, tylko
(na szczęście?)
coraz rzadziej daje to o sobie znać.
mam wrażenie, że pośród mnóstwa tych niesamowicie ważnych spraw,(jak nauka, obowiązki w domu, klasówki, lekarze, znajomi, wyjścia, imprezy, dbanie o własny wizerunek i opinię i o to, żeby nic nie można było mi zarzucić)
pogubiłam gdzieś, po drodze te najważniejsze, te, które mimo, że wcale nie były łatwe i przyjemne, a już na pewno nie modne, nadawały jakiś sens,
potrafiły poukładać elementy mojej chaotycznej układanki.
Link 27.05.2006 :: 00:09 Komentuj (6)
Zaczynając pisać tę notkę, pomyślałam, że nie warto zacyznać znowu od użalania się, i wymieniania, jak to jest źle, a jak źle jeszcze być może. No cóż, nie ukrywam, że trudno wymyślić mi coś pozytywnego...jak tak dalej pójdzie to nic nie napiszę.
i wcale nie dochodzę do żadnych wniosków
i nie uczę się na własnych błędach
zmieniłam zdanie napisze jak się czuję - będzie łatwiej
bez przyczyny wpadam w złość, poczucie bezpieczeństwa i przynależności do (jakiegokolwiek) świata?
|