Link 18.04.2006 :: 00:07 Komentuj (4)
burdel w mej głowie jak w damskiej torebce...

niepokój, niepewność,
świadomość, że coś jest nie tak,
czynności, które kiedyś sprawiały tyle radości teraz wydają się takie zwykłe i nieznaczące.

szukam szczęścia
na czubku swojego nosa
w tobie
w papierosie
w jeździe na karuzeli
w zjadaniu ton czekolady
w obcowaniu z tobą
w muzyce, która kiedyś zdawała się przynosić ukojenie
w samotnym spacerze w parku
w winie z butelki i z kartonika
w przesiadywaniu po parę godzin w dziwnych, zadymionych miejscach
w buntowaniu się przeciwko wszystkiemu i wszystkim
w kupieniu paru nowych ciuchów
w czekaniu na jutro
w migającym świetle przy wykręconych ludziach
w udawaniu, że jestem kimś innym
w prostych przyjemnościach
w zaspokajaniu potrzeb uszeregowanych w skali Maslowa
w leżeniu w bezruchu całymi godzinami

"brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś, nawet seks jest banalny i nie kręci mnie..."


Link 21.04.2006 :: 18:16 Komentuj (6)
urodziny.
wszystkiego najlepszego
to nie jest wyjątjowo piękna notka
(pod wpływem...)
czuję, że moje poczucie przynależności do czegokolwiek uległo zachwianiu.
chyba, jakby powiedział pewien człowiek, mam potrzebę zamieszkania z jednej z szuflad.
i chyba nie ma żadnej piosenki, której słowa mogłabym tu umieścić. i chyba nie utożsamiam się już z nikim.
czasem po prostu mam ochotę zniknąć. koło zamknęte.
ucieczka od wolności. nie chcęnie wiem, gdzie jestem.
myślę, że można mnie było w tym momencie porównać do cieczy, która przybiera kształt naczynia.
może na siłę gmatwam sprawy.
ale to fakt: mam ochotę zniknąć.
niesie cię pozytywna myśl, że nie jest źle...


Link 25.04.2006 :: 22:06 Komentuj (9)
coś we mnie umarło. Chyba z tego powodu czuję niepokój.Mówisz, że jestem w końcu sobą, cieszysz się, że znów wróciła - dawna ja.
Szkoda, że ja jakoś nie potrafię. Nawet nie mogę powiedzieć, że siebie znam, że wiem, na co mnie stać, że wiem jaki mam kształt. A' propos kształtu to ja jestem jak ciecz - dopasowuję się do kształtu naczynia. Nie wiem, co jest ze mną nie tak, a może raczej nie chcę wiedzieć. Boję się spojrzeć na siebie obiektywnie, z innej perpektywy. Raczej staram się nie mieć czasu na samotność i na jakieś przemyślenia. Wróciłam? Czy rzeczywiście wróciłam? Podobno nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki - bo już ja jestem inna i rzeka jest inna.
Czy to tamta, którą znasz, jaką chcesz mnie pamiętać?
Bez zbędnych metafor, innych środków stylistycznych i wymyślnej formy można by w skrócie rzec:
lekarstwem na moje zło jest obojętność.
po co się martwić i żałować, że coś się stało - lepiej udać, że wszystko jest w porządku, olać to ciepłym sikiem i dalej uśmiechać się do ciebie
przez łzy.


księga go?ci



2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec



czytam:
przekornie
anti-cool
obojętnie
no doubt
taka niepokorna
siostra klon
żarówka
lain
aleksandra
druga strona medalu
antylopa
kaja
marzycielka(na hasło)
zmitroofa i ada
zuzia
nejmless





szablon: Ylka
dla: Linkup