Link 22.06.2007 :: 00:08 Komentuj (0)


I'll never be the same
Stars have lost their meaning for me
Nothing's what it once used to be
And song birds that sing
Tell me it's spring
I can't believe thier song
Once love was king
But kings can be wrong...

Diana Krall - I'll never be the same
Link 14.06.2007 :: 01:25 Komentuj (0)
monotematyczna?
wcale!
Link 10.03.2007 :: 21:02 Komentuj (2)


moje życie jest jak podkolanówka, w której zrobiło się oczko
niektórzy ludzie pojawiają się w twoim życiu tylko na chwilę
mimo tego, że podkolanówka jest nowa, to już się nie nadaje
niektórzy ludzie wywierają wpływ na całe twoje życie
a oczko zrobiło się przez całą długość podkolanówki
życia nie da się wyrzucić do kosza





Link 23.12.2006 :: 23:41 Komentuj (4)

jem ser, z resztą stary i zeschnięty. Z keczupem. i pistacje
To ja tu jestem czynnikiem który wprowadza chasos, który pętli życie innym i sobie. ser spadł na podłogę i zostawił keczupowy ślad na dywanie. łupiny od pistacji rozsypały sie po całej klawiaturze i podłodze,

na samym dnie....neony oślepiają mnie
na samym dnie...pomiędzy niebem a piekłem
na samym dnie...sam nie wiem gdzie
spotkamy się...zegarek mierzi mnie...

próbuję poukładać pijane łupiny od orzechów i wypić chemicznie dobrą i słodką herbatę.
i leci piosenka brodki na jatkowej a ja podaję ci pomarańczową kulkę biladrową, czternastkę? mówiąc, że to przypadek, że tak długo gramy, tak długo

a brodka cały czas śpiewa swoją piosenkę. jedna mała iskierka i znów muszę odbudowywyać świat na nowo. poznaj mnie nowy przyjacielu. pijaną łatwą blondynkę, która uśmiecha się za darmo


Link 12.11.2006 :: 23:50 Komentuj (2)


Słuchaliśmy dzisiaj z Szymonem bajki Królowa śniegu na płycie cd.
(dla niewtajemniczonych, objaśniam, że z Szymonem, lat 7, łączą nas relacje czysto przyjacielskie)
Odnośnie tej bajki, to głowny bohater - Kaj, w momencie odnalezienia przez Gerdę, wypowiada takie słowa:

"Gdzie Ty byłaś?
Ggdzie ja byłem?
Gdzie byliśmy?"

Czasem trzeba coś stracić, żeby móc to odnaleźć.

A jeśli się coś straci bezpowrotnie?



Link 01.11.2006 :: 00:14 Komentuj (3)


Czy mi się tylko wydaje, czy rzeczywiście coś zgubiłam?



Link 29.10.2006 :: 00:31 Komentuj (1)

trochę zmian,
czy na lepsze? - nie wiem.
zależy od punktu widzenia.
Z punktu praktycznego - tak,
z pubnktu widzenia duchowego - nie wiem.

siedzę sobie właśnie przy bro.
ania z marcinem byli, film oglądaliśmy.
nawet z bradem pitem.
to dobrze, bo inaczej sama bym zamuliła w domu
powracające wspomnienia, uczucia, piosenki Sade.
właśnie przeczytałam internetowy horoskop.
a, nawet wirtualnego tarota postawiłam.
jak dla mnie - bomba.
(ciekawe, czy się sprawdzi, ho ho)

czyżby ten samotny sobotni wieczór
(no może nie tak do końca samotny)
zapowiadał inne, podobne wieczory?
-niepokojące, tym bardziej, że moja liczba pojedyncza niedawno uległa zmianie.
widocznie jak każdy bohater romantyczny albo przynajmniej człowiek o pseudo-poecyckiej duszy, jestem skazana, tak czy inaczej, na samotność. przede wszystkim duchową.

a może ja tak podświadomie do tego dążę, żeby moja postać była jak najbardziej dramatyczna czy - ściślej mówiąc - tragiczna?
Link 20.10.2006 :: 22:38 Komentuj (2)

Wczoraj leżałam sobie w łóżku odkąd przyszłam ze szkoly, tak w sumie bez celu. Bo nie miałam ochoty na nic innego. Zadzwonił telefon. Nie chciało mi się odbierać, po czym jednak nacisnęłam zieloną słuchawkę, mówiąc "słucham" do osoby po tamtej stronie.
Porozmawiałam chwilę, po czym cisnęłam telefon na podłogę i przewróciłam się na drugi bok. Eh, głupia myśl zaświtała w głowie. A może by tak nie spędzić dzisiejszego dnia podobnie do każdego poprzedniego - leżąc, nie myśląc o niczym, w pozycji poziomej czy też pionowej, ale w półśnie.
Bardzo niechętnie wstałam, założyłam kurtkę, spojrzałam na odbicie zapuchniętych oczu i wyszłam. Po co?

Do Tego Głosu w słuchawce. Nie ważne, czy dokonam czegoś wielkiego, czy też nie. Czy wszyscy to zauważą i wypowiedzą swoje kwestie: "och, ach".
Dla mnie sama świadomość, że nie stoję w miejscu, że coś robię, że
walczę?
(może to zbyt duże słowo, nieadekwatne do moich poczynań)
W pewnym momencie przypomniały mi się słowa z Czyjegoś breloczka do kluczy:

"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą."



Link 15.10.2006 :: 23:10 Komentuj (3)

Nie da się schować nadziei do kieszeni, ani też wcisnąć jej do szuflady. Nie można zamknąć jej w szafie. Nawet na kłódkę, w sejfie czy na klucz.
I tak prędzej, czy później wydostanie się stamtąd.

Czasem jest tak duża, że nie mieści się nawet w pokoju, ba, nawet w dziesięciopiętrowym bloku się nie zmieści.

Ale bywa też tak, że po prostu może się
skurczyć.



Link 09.10.2006 :: 19:42 Komentuj (1)
wcale nie mam zamiaru pisać mojego ostatniego tekstu: "bez sensu"
i tego, chciałam przeprosić, że ostatnio to ja byłam nie do wytrzymania.
biedna moja siostra( Ada, wspieram Cię...)
ale Harry wczoraj dzielnie przez cały dzień mnie wspierał(Eh, dzieki, Ci Harry?)
Na dodatek jeszcze ten śmieszny koncert w Bonarze(dziękuję Ci L&M)

Oczywiście moje zamiary pracowitej niedzieli, spędzonej w jakiś konstruktywny sposób chyba wyszły na... (na nic nie wyszły?)

a moja waga ani nie drgnie (koleny gwuść do trumny)
Ale dzięki Ci, Antyl, Ty ,jako jedyna, potrafiłaś mnie pocieszyć :)
Nie ma jak to się dowartościować: podobno niektórym "już niewiele do mnie brakuje. "

Ale, no cóż
"To się nigdy nie zdarzy, w ogóle nie ma takiej opcji
Że przestanę kiedyś marzyć nawet będąc dorosłym"

przecież każdy ma marzenia


księga go?ci



2008
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec



czytam:
przekornie
anti-cool
obojętnie
no doubt
taka niepokorna
siostra klon
żarówka
lain
aleksandra
druga strona medalu
antylopa
kaja
marzycielka(na hasło)
zmitroofa i ada
zuzia
nejmless





szablon: Ylka
dla: Linkup